Dlaczego ogród działa na nas jak terapia? Co mówi o tym psychologia przestrzeni?
Nasz mózg jest zaprogramowany tak, by reagować na naturę. Zieleń obniża poziom stresu, uspokaja układ nerwowy i poprawia koncentrację. Ale to, jak zorganizowana jest przestrzeń, decyduje o tym, czy czujemy się w niej bezpiecznie, swobodnie i komfortowo.
Psychologia środowiskowa (psychologia przestrzeni) mówi jasno: przestrzeń wpływa na emocje, a emocje wpływają na to, jak z tej przestrzeni korzystamy.
1. Poczucie bezpieczeństwa – fundament dobrego ogrodu
To jeden z najważniejszych czynników. Lubimy miejsca, które dają nam kontrolę nad otoczeniem, ale jednocześnie zapewniają osłonę.
Dlatego tak dobrze czujemy się:
- na tarasie otoczonym roślinami,
- w altanie z widokiem na ogród,
- na ławce pod drzewem, ale z otwartą przestrzenią przed sobą.
To tzw. zasada „schronienia i widoku” – czujemy się najlepiej tam, gdzie możemy się ukryć, ale jednocześnie widzimy, co dzieje się wokół.

2. Rytm i porządek
Nasz umysł lubi przewidywalność. Dlatego ogrody, w których panuje spójność, odbieramy jako przyjemne i relaksujące. Nie oznacza to że muszą być jednolite. Spójne – oznacza takie, w których rośliny i kształty co jakiś czas się powtarzają, ścieżki są logiczne poprowadzone, a paleta kolorów konsekwentna (np. pojawiają się akcenty czerwone i tylko czerwone, a nie w jednym miejscu czerwień, w drugim żółty, a w trzecim niebieski).
Chaos wizualny męczy. Spójność uspokaja. Dlatego tak często odzywają się do mnie osoby, które próbowały same zaplanować swój ogród – i powsadzały ulubione rośliny w różne miejsca. Niestety brak planu sprawił, że przestrzeń zrobiła się zbyt chaotyczna, pojawiło się za dużo kolorów i form. Przeprojektowuję takie ogrody i nadaję im nowe życie.

3. Kolorystyka – emocje zapisane w barwach
Kolory w ogrodzie działają jak paleta emocji.
- Zieleń – relaks, równowaga, regeneracja.
- Biel i pastele – lekkość, świeżość, elegancja.
- Czerwienie i pomarańcze – energia, dynamika, ciepło.
- Fiolety i błękity – wyciszenie, kontemplacja.
Dlatego ogród pełen intensywnych barw może pobudzać, a ogród w pastelach – uspokajać. Warto świadomie dobierać kolory do funkcji miejsca.
4. Podział przestrzeni – człowiek lubi „strefy”
Znacznie lepiej odbieramy ogrody podzielone na strefy funkcjonalne:
- miejsce do odpoczynku,
- miejsce do jedzenia,
- miejsce do zabawy,
- miejsce reprezentacyjne,
- miejsce do prac ogrodowych (np. strefa użytkowa, domek narzędziowy, garaż)
- miejsce półdzikie lub naturalistyczne.
Taki podział daje poczucie ładu i sprawia, że ogród „opowiada historię”.

5. Skala i proporcje – klucz do komfortu
To jeden z najczęściej pomijanych elementów, a jednocześnie jeden z najważniejszych.
Zbyt duże rośliny przytłaczają. Za małe – giną i tworzą wrażenie pustki. Zbyt szerokie ścieżki – chłód. Zbyt wąskie – dyskomfort.
Dobrze zaprojektowany ogród to taki, w którym czujemy się jak część przestrzeni, a nie jak intruz. Dlatego bardzo ważne jest, aby nie bać się drzew w ogrodzie! Często spotykam się z sytuacjami, gdzie Inwestorzy sugerują całkowity brak większych drzew – ze strachu przed zacienieniem, dużą ilością pracy związaną ze zbieraniem liści itp. Niestety – ogród bez drzew, często z dużym budynkiem, podjazdem i ogółem elementów wybetonowanych… wygląda bardzo nieproporcjonalnie. Drzewa i inne elementy zielone dodają mu estetyki i pomagają nam poczuć się dobrze w przestrzeni. Jeśli ogród jest mały i boimy się dużych drzew ważne jest zastosowanie jakichś elementów pionowych – np. pnączy na trejażu oraz mniejszych drzewek takich jak świdośliwa, magnolia, różne iglaki.
6. Ruch i dźwięk – ogród, który żyje
Psychologia przestrzeni mówi, że człowiek lubi subtelny ruch i naturalne dźwięki. Dlatego tak kojąco działa:
- szum traw na wietrze,
- plusk wody,
- delikatne światło przechodzące przez liście,
- ruch owadów i ptaków.
To elementy, które sprawiają, że ogród jest „żywy”. Warto więc podczas projektowania zaplanować takie elementy. Nie powinniśmy bać się natury. Ogród jest jej częścią. Projektując zupełnie surowe, minimalistyczne przestrzenie zabijamy ich potencjał. Ściągnięcie do ogrodu owadów i ptaków (za pomocą roślin miododajnych i owocujących) dodaje mu nie tylko walorów ekologicznych, ale i sprawia że my – jego użytkownicy – możemy poczuć się dobrze.

7. Zapachy
Zapachy mają ogromny wpływ na nasz nastrój. Ogród pachnący lawendą, różami czy ziołami działa jak aromaterapia. Warto planować nasadzenia tak, by zapachy pojawiały się sezonowo, a nie tylko w jednym momencie roku.
Podsumowanie: ogród to emocje
Ogród, w którym czujemy się dobrze, to ogród zaprojektowany z myślą o człowieku, ale – co za tym idzie – także o naturze. Psychologia przestrzeni pomaga zrozumieć, dlaczego jedne miejsca nas uspokajają, a inne męczą – i jak tworzyć ogrody, które naprawdę poprawiają jakość życia. Z powyższych rozważań wynika, że bardziej przyjazne naszej psychice są ogrody naturalistyczne, ekologiczne (ale nie chaotyczne, wiejskie – tylko dobrze zaprojektowane). Jednak i nowoczesny ogród można zaplanować tak, by był harmonijny, kojący i powodował dobre emocje. To ważne, żeby uwzględniać w projektach nie tylko warunki środowiskowe, oczekiwania Inwestorów, ale także… psychikę. Dlatego zdecydowanie warto zatrudnić profesjonalnego architekta krajobrazu do projektu – to inwestycja na lata!



